• Wpisów:6
  • Średnio co: 257 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 10:43
  • Licznik odwiedzin:1 451 / 1805 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dziś był ciepły słoneczny poranek . Promienie słoneczne pzrebijały mi się przez okno . Od Razu wyrwałam się z łóżka . Cały czas myślałam o słowach Gabu . Musiała strasznie cierpieć przez to . Przecież ona ma dopiero 15lat a już zostanie mamą . " Chyba że poroni " Pomyślałam . Ubrałam bokserkę , bluzę i niebieskie spodnie . Zeszłam na dół i jak co rano zjadłam śniadanie . Wyszłam do szkołu . Tym razem wogóle nie spotkałam Dominika . W szkole nie pojawiła się Gabrysia jak i Dominik . Dziwiłam się tym , że nie ma ich w szkole , bo Dominik ani jednego dnia w szkole nie opuścił . A Gabi ? nie dziwiłam się jej że nie ma jej dziś w szkole . Pewnie stres i wogóle . Było mi jej strasznie żal . Jak jej własny ojciec może być taki okropny ? Ciągle o tym myślałam , nie myślałam o niczym innym tylko o tym . Moje rozmyślania przerwał Dzwonek na lekcje . Weszłam do klasy i zajęłam swoje miejsce . Wszystkie lekcje pzremiegły szybko . Wychodząc ze szkoły zatrzymał mnie nauczyciel.
- Magda zeczekaj ! - wołał mnie nauczyciel .
Zatrzymałam się .
- O co chodzi ? - spytałam Pana od Matematyki .
- dzisiaj na lekcji bardzo dobrze się zachowywałaś i pomagałaś innym więc dałem tobie trzy 6 . Co dale ci na półrocze 5 a nie 3 .
- dziękuuje ! - strasznie się ucieszyłam . Nawet miałam ochotę go przytulić , ale tego nie zrobiłam .
Wyszłam z budynku o nazwie " szkoła " . Zauważyłam Dominika rozmawiającego przez telefon . Chciałam podsłuchać wię stanełam za drzewem które znajdowało się za ławką . Usłyszałam tylko " tak tak kochanie kocham cię jak i nasze maleństwo . Na zawsze razem "
Podeszłam do niego i wyrwałam mu z ręki telefon .
- Jak mogłeś mnie tak potraktować ty gnoju - mówilam z płaczem . Rzuciłam jego telefon na ziemię i pobiegłam do domu . Byłam strasznie na niego wściekła . Weszłam do domu i od razu pobiegłam do pokoju . Zamknęłam się na klucz i rzuciłam się z wielkim płaczem na łóżko .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Była sobota . Zdzwoniłam się z Dominikiem że będę u niego o 12 : OO . Dochodziła już 11: OO . przeczytałam młodszej siostrze - Karmel książke pt. : śpiąca królewna . Tak jakoś naszło mnie na tą ksiażke , bo ostatnio Dominik tak mnie nazwał . Po skończonym czytaniu bajek zeszłam do mamy i opowiedziałam jej troche o Dominiku bo nalegała . Opowiedziałam jej to co uważałam za stosowne . Nadeszła godzina 11 : 52 .
- czas się zbierać - pomyślałam .
Ubrałam seksowną bieliznę . Również ubrałam się dosć seksownie . Popsikałam się najlepszym perfumem i wyszłam z domu . Szłam ulicą rozmyślając co będzie się u niego działo . Weszłam do domu mojego chłopaka a on przywitał mnie takim zdaniem:
- OoOo . ! Wyglądasz jak striptizerka - powiedział .
- nie przesadzaj już - rozebrałam mój płaszcz i buty .
- Nononono .. Odwiedziła mnie striptizerka - widać że spodbało mu się to jak wyglądam .
Usiadłam na kanapie . Dominik usiadł obok mnie .
- Masz nadal ochotę na ten sex ?
- Troche .. - zrobilam smutną minkę - ... no jasne że ma głuptasie - powiedziałam z radością w głosie .Poczochrałam mu jego włosy .
- wiedzialem że nadal masz .
- hm... ciekawe
Weszliśmy do jego pokoju całując się . Rzuciliśmy się na łóżko . Zaczeliśmy sie nawzajem rozbierać przy tym całując się . Robiliśmy to do konca dnia i pół nocy .
Nagle zadzwonił do mnie telefon . Dzwoniła Gabu .
- czee.. cześć . - powiedziała z płaczem
- co jest ? - spytałam .
- to nie jest rozmowa na telefon . Moge do ciebie wpaść ?
- Jestem u Dominika . Wleć jak chcesz .
- Ok . będę za 17 minut . - Rozłączyła się .
Błyskawicznie ubrałam się ale tym razem nie ubrałam się w rzeczy w których przyszłam bo to by wyglądało dziwnie . Wiec dominik pożyczył mi swoją Bluzę i rurki . Jego bluza pachniała tak .. tak męsko . Od Zawsze kochałam męskie perfumy jak i bluzy . Dominik ubrał się podobnie .
Po chwili przyszła Gabu .
Usiadła z wielkim placzem na kanpie . Dominik zrobil jej herbatę . Od razu ją wypiła a kubek odłożyła na stół .
- a więc co cię tu sprowadza ?
- no bo .. bo . . . - mówiła z płaczem Gabi .
Dominik mnie objął .
- no bo .. bo ojciec kolejny raz mnie zgwałcił i do tego jestem z nim w ciąży . - Gabi na maxa się rozpłakała .
- o boże .. to straszne . - powiedziałam i przytuliłam gabrysie mocno .
 

 
w Kawiarence zamówiłam ciastko i kawę a Dominik loda i również Kawe . Gdy kelnerka przyniosła tacę z zamówionymi rzeczami od razu rzyciłam się na ciacho . Nie mogłam się powstrzymać . Nie jadłam nic od samego rana . Dominik ciągle patrzył z jaką szybkością je wcinam .
- Może byś tak telektowała się smakiem a nie jadła no jak gargamel ? - powiedział Dominik nadal spoglądając na mnie .
- Ups .. przepraszam ale od samego rana nic nie jadłam - popiłam Kawke .
- aaa... już rozumiem . - Dominik również kończył swojego loda ( hahah .. jak to dziwnie brzmi < od autorki to jest > ) . Po skończonym posiłku poszliśmy do domu Dominika żeby pouczyć się na klasówkę z Biologii . Doszliśmy pod dom . Normalnie zaniemuwiłam . Dom był przepiękny . Weszliśmy do środka . Od razu ruszyliśmy do pokoju Dominika . Usiadłam na łóżku i zaczęłam wypakowywać podręcznik zeszyt i ćwiczenia z biologii .
- Myślałem że to tylko pretekst że chcesz się uczyć biologii . - powiedział chłopak .
- a jednak nie . Chyba że ...
- chyba że co ?
- chyba że zrobisz mi ściąge to w tedy pomyślimy nad czymś innym . - powiedziałam z wielkim uśmiechem na twarzy .
- Okej . - Dominik szybko na kartce napisał mi ściage bo on akurat wiedział co będzie na tej klasówce .
- dzięki . - schowałam karteczkę do piórnika .
Dominik usiadł na łóżku a ja postanowiłam że usiądę mu na kolanach . Tak jak myślałam tak też zrobiłam . Pocałowałam go czuje . Dominik powoli rozpinał mi kuziki mojej koszuli w kratkę .
- holahola ... zagalopowałeś się troche . - zapinałam koszule .
- a niby dlaczego ? myślałem że tego chcesz . - chłopak z smutną miną zszedł na dół . Usiadł na kanapę . Poszłam za nim i usiadłam obok niego .
- Jak chcesz mogę ci to wytłumaczyć .
- no to słucham .
- Nie chce tego dzisiaj robić , ponieważ mama zaraz pewnie będzie do mnie wydzwaniać ze mam wrócić do domu , więc mozemy zrobić to jutro , bo mama idzie do pracy . A po za tym pacz jak ja wyglądam no ... Na jutro muszę ubrać jakąś sexy bielizne . Rozumiesz już ? - powiedziałam chłopakowu i spojżałam mu głęboko w oczy .
- Tak tak rozumiem . Hahahaha ... czyli na jutro będziesz w 100 % gotowa na sex ?
- tak na pewno .
 

 
Było juz późno . Leżałam w piżamie na łóżku . Wzięłam do ręki laptopa . Przeglądnęłam Fejsa i twittera . Nagle jakiś ktosiek zaprosił mnie do znaj. na fb . Po krótkiej chwili zorientowałam się że to jest ten chłopak który na mnie wjechał . Rozpoznałam go po zdjęciu . Miał na imię Dominik .
- ach ... Dominik jakie urocze imię - pomyślałam a po chwili westchnęłam .
Zaakceptowałam go . Postanowiłam do niego napisać sms'a o treści " cześć kociaku , śpisz ? " Na dole sms'a podpisałam się i odłożyłam telefon na bok . Po paru minutach heh ale można to nazwać sekundach dostałam odpowiedź na mojego sms'a . Napisał " Księżniczko nie nie śpie . Masz skajpaja ? " odpowiedziałam mu " jasne mam ( i tutaj podałam mu moją nazwę skype'a " Po chwili rozmawialiśmy już na skype . Co chwila Dominik opowiadał mi jakieś żarty które mnie śmieszyły . Po 2 godzinnej rozmowie skończyliśmy ją , ponieważ na drugi dzień była szkoła . Dominik chodził do tego samego gimnazjum co ja więc umówiliśmy się że on po mnie przyjdzie i pójdziemy do szkoły razem .
* Kolejny dzień *
Z trudem wygramoliłam się z łóżka . Budzik mnie obudził . Była godzina 7 : 40 .
- boże .. Dominik przyjdzie za 15 minut . - wstałam z łóżka , zrobiłam poranną toaletę ubrałam się i zjadłam pośmiesznie śniadanie . Jeszcze zdążyłam się spakować do szkoły . Zeszłam na dół . Ubrałam się i wyszłam przed dom czekając na Dominika . Akurat zmierzał w moją stronę .
- i jak wyspana ? - powiedział .
- no nie za bardzo - ziewnęłam .
- oo... mamy tu śpiącą królewne
- weź mnie tak nie nazywaj królewiczu - popchnęłam go lekko w ramię
- no dobra dobra choć bo spóźnimy się na lekcje .
Szliśmy i rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym . Ciągle się śmialiśmy . Ludzie się na nas ciągle gapili jak na bandę dzieciaków wypuszczonych z zoo . Bardzo dobrze nam się ze sobą rozmawiało , nawet wspaniale . Krótko się znaliśmy ale ja od razu wiedziałam że to ten jedyny . Lubiał to co ja lubię itp . Dochodząc do szkoły umówiliśmy się że spotkamy się po lekcjach , ponieważ kończyliśmy o tej samej godzinie . W szkole roździeliliśmy się . Każdy poszedł w inną stronę . Zauważyłam Gabu więc od razu do niej podbiegłam .
- to był on ? ten chłopak emm.. Dominik ? - spytała ciekawa Gabi .
- no to on . i jak ładny co nie ?
- on jest piekny - westchnęła .
- ale on jest mój Maleńka . Nie prubuj mi go odebrać .
- jesteście razem ?- spytała ciekawa Gabu
- nie jeszcze nie - odparłam ze smutną miną . - ale może już niedługo będziemy . - dokończyłam .
Lekcje się zaczęły . Po ośmiu godzinach w końcu skończyłam lekcje . Wybiegłam przed szkołę . Czekał już na mnie Dominik . Podbiegłam do niego i mocnoo przytuliłam .
- Czeeść , cześć - chłopak dał mi czułego całusa w polik
Zarumieniłam się .
- oo .. a to za co ?
- za to że jesteś obok mnie Kochana .
- czyli że jesteśmy razem ? - spytałam z wielkim znakiem zapytania w głowie .
- Jasne . - Dominik objął mnie i pocałował w usta .
Odwzajemniłam to .
Poszliśmy razem do kawiarni .
 

 
Zeszłam na dół do kuchni napić się mleka . Nie mogłam spać a w koncu była 3:48 . Nalałam do szklanki mleko i usiadłam na krześle . Nagle zorientowałam się że jutro mam randke z Maćkiem .
- o boże . - odłożyłam mleko na blat od stołu i pobiegłam szybko do pokoju , nie budząc przy tym rodziców i siostry . Weszłam do swojego pokou zwanego garderobą . Zastanawiałam się w co mam się ubrać . Postanowiłam że ubiorę bluzkę w czarno - białe paski , czerwone spodnie , czerwone trampki i czerwony zegarek . Tak , Tak kochałam kolor czerwony . Rzeczy położyłam na krzesło obok biurka . Położyłam się na łóżku . Szybko zasnęłam . Śniła mi się randka . Idealna randa w parku właśnie z nim . Tym jedynym . Obódziłam się równo o 8 rano . Ubrałam się . I zeszlam na dół . Mama uszykowała mi już tosty z czekoladą .
- dzień dobry mamo - posłałam mamie promienny uśmiech
- cześć curuś - mama pocałowała mnie jak co dzień w czółko .
Zaczęłam jeść śniadanie . Spotkanie z Maćkiem miałam dopiero o 10 . Miałam jeszcze dużo czasu . Gdy zjadłam śniadanie usadłam na kanapie i włączyłam telewizor . Akurat leciał mój ulubiony serial glee . Zawsze lubiałam go oglądać . Po skończonym serialu zorientowałam się że jest już 9 : 55 .
- aa.. spóźnie się - krzyczałam . Pobiegłam do swojego pokoju . Pomalowałam usta szminką i do torebki schowałam najpotrzebniejsze rzeczy . Były to drobnostki czyli telefon , Klucze , pieniądze , byłyszczyk . Ruszyłam w umówione przedtem spotkanie . Usiadłam na ławce i Czekałam na Maćka . Czekałam i Czekałam i Czekałam . Co chwila patrzałam się a to w lewo a to w prawo w poszukiwaniu chłopaka . Nigdzie go nie było . Po 2O minutach czekania pomyślałam , że nie warto na niego czekać . Ze smutkiem wstałam z ławki . Normalnie miałam w oczach łzy . Miałam ochotę teraz wypłakać się najlepszej kumpeli - Gabrysi . Nazywałam ją Gabu , ponieważ chciałam żeby miała jakieś orginalne przezwisko od najlepszej przyjaciółki . Zadzwoniłam do niej . Nadal płakałam . Odebrała .
- hej Gabu mogę przyjść do ciebie ? - mówiłam zapłakanym głosem .
- Jasne . - odpowiedziała .
- okej będę za 6 minut . - rozłączyłam się i ruszyłam w strone Gabi domu . Idąc chodnikiem wjechał na mnie chłopak z rowerem .
- uważaj jak jedziesz człowieku - byłam na niego wściekła . Przez niego się przewróciłam więc nawet nie zauważyłam jego twarzy . Podniosłam się , otrzepałam i pochowałam całą zawartość do torebki .
- Przepraszam - wydukał z siebie .
- ech .. nic się nie stało . Ale następnym razem uważaj jak jedziesz . - Spojżałam na chlopaka . Miał piękne duże niebieskie oczy i po prostu śliczne włosy . Jego grzywka opadała na jego oczy . Miał na sobie czarne rurki i bejsbolówke .
- Postaram się - zaśmiał się cicho .
- wiesz co ja muszę już lecieć ale mam nadzieję że dasz mi swój numer telefonu co ? - Strasznie spodobał mi się ten chłopak więc nie chciałam żeby nasz kontak się urwał i dlatego poprosiłam go o swój numer .
- Jasne . - chłopak zapisał swój numer na kartce .
- Postaram się dzisiaj zadzwonić .
- Okej to pa . - Chłopak odjechał swoim rowerem a ja poszłam w stronę domu Gabu . Weszłam do jej domu i wszystko ze szczegółami jej opowiedziałam .
- Jacie kręce - powiedziała Gabi .
- no .. jednego dnia mam powód i do smutku i do radości .
- ty to masz farta - przytuliłyśmy się - no ale co z Maćkiem ? - ciągnęła Gabrysia .
- wiesz ... roździał zamknięty . Pewnie ma już inną laskę na oku .
- Ten chłopak wogóle nie był ciebie wart . Zapomniał nawet o twoich urodzinach . On nie był idealnym materiałem na chłopaka . - z uśmiechem na twarzy powiedziała Gabi .
- Heh ... No fakt . Ale ja już muszę lecieć . - Pożegnałam się z nią i poszłam do domu .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć ... postanowiłam założyć tego bloga ponieważ mam raczej dużoo wolnego czasu . Przy okazji chce poznać fajnych ludzi , zabawić się i się rozerwać . Na blogu przeważnie będę dodawać posty o swoim życiu . Mam nadzieję że czytając mojego bloga trochę się zabawicie . Mam w planach pare konkursów itp. Z mojej strony to tyle .

Pzdr. .